BRAHMS, GOETZEL I NEHRING
Sobotni wieczór w Filharmonii zakończył się owacją na stojąco. Tego typu reakcja publiczności zdarza się znacznie częściej niż zasługiwałby na to wysłuchany przez nią koncert. Czasem decyduje o niej efektowność pokazu, a nie jego wartość artystyczna. Tym razem było inaczej. [ Czytaj dalej… ]