Wczoraj w Bazylice oo. Franciszkanów spektakl totalny – słowo, muzyka, śpiew, surowa architektura i światło wydobywające z mroku wspaniałe wizje malarskie Stanisława Wyspiańskiego, którego dziełem są polichromia i witraże we franciszkańskiej świątyni. „Poezja witraży”, bo tak ten spektakl zatytułowano (bardzo trafnie), swą premierę miała blisko dziesięć lat temu, w Roku Wyspiańskiego, dzięki prof. Jackowi Popielowi – autorowi scenariusza, Stanisławowi Radwanowi – twórcy muzyki, scenografowi Ryszardowi Melliwie i Bogusławowi Nowakowi którego dziełem była inscenizacja całości. Po latach powrócono do tego wydarzenia. 3 października mija bowiem 800 lat od śmierci św. Franciszka, patrona Bazyliki, w październiku także przypada trzecia rocznica śmierci Stanisława Radwana, kompozytora którego twórczość ściśle związana była z dramatami Wyspiańskiego.
Kanwą spektaklu są fragmenty listów i diariusza Wyspiańskiego z lat 1894 – 1904, czyli z czasów pracy w Bazylice oo. Franciszkanów, uzupełnione fragmentami jego dramatów i wierszy. Całość ukazuje wielkość wizji Wyspiańskiego i mozół wielkiego twórcy zmagającego się z małostkowością otoczenia. Wczorajszy spektakl poruszał nie tylko ciekawym (i wciąż w wielu aspektach aktualnym) tekstem i urodą miejsca, lecz także świetnym wykonawstwem. Temperatura emocjonalna, jaką potrafił ewokować Mateusz Bieryt wcielający się w Wyspiańskiego, nie pozostawiała nikogo obojętnym. Dobrym narratorem był Jan Wróbel. Wspaniałym dopowiedzeniem tekstów była muzyka Stanisława Radwana rozpięta pomiędzy niemal chorałowym sacrum a emocjami późnego romantyzmu, interpretowana przez śpiewających aktorów: Ewę Kaim, Aleksandrę Płatek i Jacka Romanowskiego oraz chór i orkiestrę Filharmonii im. K. Szymanowskiego pod dyrekcją Tomasza Tokarczyka, a także organistę Michała Białkę.
Szkoda, że „Poezja witraży” pojawia się tylko okazjonalnie. Nie wiem, ile będziemy czekać na ponowną jej prezentację. A może tak wykorzystywać ją częściej jako element promocji Krakowa, wieszcza – Wyspiańskiego i Bazyliki – klejnotu wśród zabytków miasta?
Dodaj komentarz