FESTIWALOWE ATRAKCJE

Tegoroczna edycja festiwalu „Muzyka w Starym Krakowie” powoli zmierza do finału. Tym razem nie mogę, niestety, uczestniczyć we wszystkich koncertach, ale niewątpliwie wiem, że poniedziałkowy koncert w kościele św. Piotra i Pawła był jednym w ważniejszych momentów tegorocznego festiwalu. W największej krakowskiej świątyni wystąpił NOSPR String Quartet w skladzie: Sulamita Śliwowska i Aleksander Daszkiewicz – skrzypce, Dawid Jadamus – altówka i Lukasz Frant – wiolonczela. Artyści zagrali dwa kwartety: wczesny Kwartet smyczkowy a-moll op. 13 Feliksa Mendelssohna i Kwartet smyczkowy F-dur Maurice’a Ravela. I był to pokaz kameralistyki doskonałej. Wspaniała konwersacja muzyczna świadcząca o wielkiej wrażliwości muzycznej i idealnym porozumieniu się w pracy nad interpretacją, bogate palety barw, artykulacji i zróżnicowań dynamicznych, spontaniczność a zarazem drobiazgowa cyzelacja każdego szczegółu, słowem wszystko to co stanowi o tworzeniu prawdziwej kreacji artystycznej dawała słuchaczom głębię przeżycia. Wprawdzie wolałabym słyszeć NOSPR String Quartet w innym wnętrzu, bardziej intymnym, zapewniającym – jak przystało na muzykę komnatową – bezpośredni kontakt z dziełem i interpretującymi je artystami, ale tym razem pogłos w olbrzymiej świątyni dodał muzyce nieco mistycznego charakteru. I to było ciekawe.
Ciekawy był środowy koncert w kościele Przemienienia Pańskiego, oo. Pijarów przy ul. Pijarskiej. Austriacki zespół wokalno-instrumentalny „Musica con grazia” kierowany przez Zuzanę Ronck prezentował tam utwory maryjne kompozytorów czeskich późnego baroku i początków klasycyzmu związanych z zakonem Pijarów. Nieznane szerzej osiemnastowieczne nieszpory, litanie, psalmy i motety rozbrzmiewające w pijarskiej świątyni miały charakter szczególny, wszak pisane były dla takich właśnie wnętrz. Utwory Antonina Brossmanna, Jana Ignaca Koleneca, Václava Kalousa i Petrusa Petko świadczyły o ich dobrym warsztacie i dużym talencie. Mają też uroczy walor prowincjonalności, niekiedy słychać w nich echa czeskiej muzyki ludowej. Bardzo dobre wykonanie podkreśliło wczoraj ich walory. Zespół „Musica con grazia” w prezentacjach muzycznych nie szuka efektu pamiętając o ich sakralnym charakterze. Ujmuje precyzją i szczerością interpretacji, ie mówiąc o kunszcie wykonawczym i jakości głosów solowych, szczególnie obu sopranistek: Darii Duryniny i Christine Schäffer.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*