Tradycją festiwalu „Muzyka w Starym Krakowie” jest udział w nim gości ze Lwowa. Akademicka Orkiestra Kameralna Lwowskiej Filharmonii Narodowej im. M. Skoryka „Wirtuozi Lwowa” wystąpiła w czwartek 20 sierpnia w kościele oo. Jezuitów przy ulicy Kopernika. Pod batutą Serhija Burki, z udziałem solistów: Sofii Soloviy – sopran i Jaremy Mawliwa – skrzypce zaprezentowała utwory kompozytorów ukraińskich działających w XX wieku i w naszych czasach: Mykoły Kołessy, Igora Sonevytskyego, Hanny Gavrylets, Jakiwa Stepowyja, Mykoły Łysenki, Levka Kołoduba i Myroslava Skoryka. Było to ciekawe spotkanie z muzyką mało nam znaną, ciekawą, choć tym razem wybrano utwory osadzone z późnoromantycznej tradycji, niejednokrotnie odwołujące się do ludowości, choć wykorzystujące także bardziej zaawansowaną harmonikę. Nie zabrakło też elementów polskich. W wykonaniu zespołu usłyszeliśmy „Pięć melodii ludowych” Witolda Lutosławskiego a w interpretacji Sofii Soloviy pieśń „Znasz-li ten kraj” Moniuszki.
Cechą charakterystyczną lwowskiego zespołu jest piękne, pełne a zarazem nie pozbawione delikatności brzmienie, nienaganna intonacja i staranne dopracowanie wszelkich szczegółów. Pod batutą Serhija Burki to nie orkiestra lecz jeden instrument tworzący prawdziwe kreacje artystyczne. Tak też było w czwartek u Jezuitów.
Pełnię satysfakcji artystycznej dostarczył także dzień później recital Sofii Soloviy w Auli Collegium Novum UJ. Śpiewaczka wraz z pianistką Tetianą Hryskovą zaprezentowała w pierwszej części wieczoru arie z „La Wally” Catalaniego, „Sapho” Gounoda, „Halki” Moniuszki, „Viy” Verykiwskyego i „Rusałki” Dvořáka (dramatyczną arię z II aktu „O marno, o marno to je”). W każdej z nich stworzyła prawdziwy muzyczny teatr. Podobnie było po przerwie, gdy interpretowała pieśni Wasyla Barwinskyiego, Stanisława Liudkiewycza i Mieczysława Karłowicza. Artystka będąca przez lata primadonną renomowanych scen europejskich, obdarzona jest pięknym w barwie sopranem, którym włada z maestrią. Jest mistrzynią belcanta. Szkoda, że w uniwersyteckiej auli było niewielu słuchaczy.
Dodaj komentarz