W ramach tegorocznej edycji „Muzyki w Starym Krakowie” we wtorek 19 sierpnia w kościele oo. Karmelitów na Piasku Andrzej Białko grał Bacha. Ciekawie skonstruował program. Potężne toccaty i fugi (d-moll BWV 565, d-moll BWV 538, C-dur BWV 564, F-dur BWV 540) dzielił wybranymi, zróżnicowanymi pod względem budowy i charakteru, chorałami lipskimi (BWV 656, 655 665). Dał więc zwięzły lecz i znaczący przegląd organowej twórczości Lipskiego Kantora.
O sztuce wykonawczej Andrzeja Białki pisałam już nie raz, nie dwa, zawsze w superlatywach. Nie da się inaczej pisać o jego bachowskich interpretacjach zwracających uwagę logiką w budowaniu formy, swobodą i wartkością narracji, wyraźnym pulsem nadającym muzyce energię, świetnym wyczuciem muzycznego czasu, barwnością… W jego grze każdy element jest ważny i bez zarzutu. Tak też było i wczoraj. Nic więc dziwnego, że liczni słuchacze nagrodzili artystę owacją na stojąco.
Wczorajszy koncert miał specyficzną aurę emocjonalną wywołaną nie tylko wspaniałymi interpretacjami. W sobotę zmarł Joachim Grubich, nestor polskich organistów, niegdyś niepowtarzalny mistrz gry na tym instrumencie, jedyny nauczyciel gry organowej Andrzeja Białki. Stanisław Gałoński, dyrektor „Muzyki w Starym Krakowie” ten koncert poświęcił jego pamięci, a Andrzej Białko swój recital zakończył specjalnie dodanym do wymienionego wcześniej repertuaru ostatnim chorałem pisanym przez Bacha na łożu śmierci, „Vor deinen Thron tret’ich”.
Dodaj komentarz