Filharmonia im. K.Szymanowskiego w piątek oficjalnie zakończyła 81. sezon artystyczny. Uczyniła to spektakularnie – prezentacją „Potępienia Fausta” Hectora Berlioza. Ta „kantata dramatyczna” – jak ostatecznie nazwał swą kompozycje twórca (wcześniej mówił o „operze koncertowej” i „legendzie dramatycznej”) – napisana do libretta Gérarda de Nerval i Almire’a Gandonnière wykorzystującego wątki dramatu Goethego stawia bardzo wysokie wymagania wykonawcom. Dlatego rzadko pojawia się na naszych estradach i scenach operowych. Tak – dzieło Berlioza wprost prosi się o scenę i niejednokrotnie tam gościło, choćby w warszawskim Teatrze Wielkim – Operze Narodowej.
W miniony piątek „Potępienie Fausta” zaprezentowały zespoły Filharmonii: orkiestra, chór mieszany (przygotowanie Janusz Wierzgacz), chór chłopięcy i dziewczęcy (przygotowanie Lidia Matynian) oraz dziecięcy chór ukraiński (przygotowanie Olena Yatskulynets) pod dyrekcją Michała Klauzy, dyrektora artystycznego instytucji. Wybornymi wykonawcami partii solowych byli: Łukasz Załęski (tenor) – Faust, Magdalena Pluta (sopran) – Małgorzata, Michał Partyka (baryton) – Mefistofeles i Dariusz Machej (bas) – Brander. Można śmiało powiedzieć że ta prezentacja była od pierwszego po ostatni dźwięk wspaniałą kreacją artystyczną. Michał Klauza podkreślił dramatyzm dzieła, zachowując zarazem jego przejrzystość. Ukazał całe mistrzostwo partytury Berlioza mogącej zadziwiać bogactwem pomysłów instrumentacyjnych, olbrzymią paletą barw, zaskakującą chwilami harmonią.
Berlioz nie należał dotąd do moich ulubionych kompozytorów. Po wysłuchaniu piątkowego „Potępienia Fausta” chyba będę weryfikować me podejście do francuskiego romantyka.
Ten spektakularny finał zwieńczył sezon który dal melomanom mnóstwo wspaniałych wzruszeń artystycznych. W czasie środowej konferencji prasowej zapoznano obecnych z garścią liczb. Wynika z nich, że we wszelkich nurtach swej działalności (koncertowej, edukacyjnej, popularyzatorskiej) Filharmonia jest niemal stale obecna w życiu nie tylko Krakowa ale i całej Małopolski. Także ten piątkowo-sobotni finał sezonu jest umowny. Muzyka nie zamilknie. Muzycy Filharmonii będą w Krakowie koncertować do 31 sierpnia. Melomani na to czekają. A we wrześniu zacznie się nowy sezon.
Dodaj komentarz