WIECZÓR ROMANTYCZNY

Sibelius i Brahms, czyli romantyczny wieczór w Filharmonii Krakowskiej. Romantyczny nie tylko ze względu na repertuar, ale i na sposób prezentacji Koncertu skrzypcowego d-moll pierwszego z kompozytorów i I Symfonię c-moll drugiego. Orkiestrę Filharmonii prowadził Sascha Goetzel. Partię solową Koncertu d-moll Sibeliusa grał Paweł Wajrak, na co dzień koncertmistrz filharmonicznego zespołu. Słuchając jego interpretacji niełatwego pod każdym względem utworu byłam poruszona jej mądrością a zarazem spontanicznością. Artysta kapitalnie zarządzał czasem muzycznym, co pozwalało na swobodę narracji ukazującej całą złożoność partytury Sibeliusa. Trafnie podkreślił improwizacyjny charakter partii solowej w Allegro moderato, pięknie „wyśpiewał” temat Andante sostenuto, finałowemu Allegro ma non tanto nadał niemal lekkość. A wszystko pięknym dźwiękiem, z błyskotliwą techniką i nienaganną intonacją. Świetnym partnerem był mu tu Sascha Goetzel, który muzykę Sibeliusa studiował u fińskiego mistrza Jormy Panuli.
Koncert d-moll wypełnił pierwszą część wieczoru, w drugiej zabrzmiał Brahms. Jego I Symfonia c-moll nazywana jest X Symfonią Beethovena ze względu na słyszalne odniesienia do symfonicznej spuścizny mistrza z Bonn. Brahms zresztą często nazywany jest „spóźnionym” klasykiem. Ale to przede wszystkim romantyk, co udowodnił w piątek Sascha Goetzel prowadząc dzieło Brahmsa z wielką żarliwością i iście romantyczną ekspresją. Ten Brahms po prostu porywał. Wielka w tym zasługa artystów Filharmonii. Często nie zdajemy sobie sprawy z ich wrażliwości muzycznej i mistrzostwa warsztatowego. W piątek na pochwałę szczególnie zasłużyły obie grupy dęte. Piękne były sola w grupie dętej drewnianej, poruszające solo waltorni czy chorał puzonów w IV części Symfonii c-moll… długo można by wymieniać. A przy tym czuć, że muzykom pod batutą Saschy Goetzla po prostu dobrze się gra. Z takiego koncertu wychodzi się z żalem ale i radością, bo przeżyło się coś pięknego.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*